Patriarcha Moskwy obraził Bułgarów

W odpowiedzi bułgarski wicepremier nazwał go agentem KGB i „papierosowym patriarchą”.

Patriarcha Moskwy i Wszechrusi Cyryl I odwiedził Bułgarię – państwo będące kolebką słowiańskiego prawosławia. W obecności prezydenta Bułgarii wyraził swoje pretensje wobec Bułgarów. Przez kilka minut mówił o swoim rozczarowaniu tym, tak interpretują oni wyzwolenie spod dominacji tureckiej. Moskiewski duchowny stwierdził, że „Bułgarzy umniejszają rolę Rosji w tym wydarzeniu”.

W odpowiedzi wicepremier Waleri Simeonow na antenie BTV oświadczył, że patriarcha Cyryl, znany jako agent KGB i „papierosowy metropolita Rosji”, nie ma prawa mówić Bułgarii, co i jak robić.

– Ten człowiek nie zszedł z niebios, nie wyszedł z raju i nie jest posłańcem Jezusa Chrystusa. Jest znany jako papierosowy metropolita Rosji. Od 1996 roku dostarczył papierosy bez akcyzy za 14 miliardów dolarów. Ten cwaniak dostarczył papierosy bez akcyzy za 14 miliardów dolarów i wino na potrzeby Cerkwi za 4 miliardy dolarów.

– On ma i prywatny samolot, jego zegarek kosztuje 30 tysięcy dolarów. Kim on jest? To nie jest wschodnioeuropejski duchowny. To agent ps. Michajłow, drugorzędny agent sowieckiego KGB, i taki człowiek ma czelność uczyć nas prawdy? Wyobraźcie sobie, że patriarcha Neofit [głowa bułgarskiej Cerkwi] pojedzie do Putina i zacznie mu tłumaczyć, kto to Cyryl i Metody – dodał Simeonow.

Patriarcha Moskwy i Wszechrusi jest znany z prób prostowania historii oraz ze swoich prosowieckich i nacjonalistycznych poglądów. Aktywnie wspiera także politykę Władimira Putina – tak wewnętrzną, jak i wobec najbliższych sąsiadów.

KA, PJ, belsat.eu

Wiadomości