Białoruskie MSW tłumaczy dlaczego OMON urządził łapankę na klientów sklepu z odzieżą patriotyczną

Ludzie stojący przed sklepem nie przepuszczali auta – powiedziała Radiu Swaboda rzeczniczka MSW Białorusi, wyjaśniając, dlaczego we wtorek wieczorem w Mińsku milicja zatrzymała kilkanaście osób stojących w kolejce do sklepu Symbal.by, kojarzonego z kręgami niezależnymi.

Mińsk: łapanka na klientów sklepu, który sprzedawał „antyprezydenckie” T-shirty

Jak wyjaśniła rzeczniczka Natalia Hanusiewicz, milicja udała się na miejsce, by zapobiec zablokowaniu auta, a „niektóre osoby zostały zatrzymane w celu wyjaśnienia sytuacji”. Swaboda pisze tymczasem, że zatrzymano szereg osób, które nie brały udziału w sprzeczce z kierowcą samochodu. Według portalu, OMON „wyłapywał ludzi na podwórkach”.

We wtorek wieczorem w kolejce do sklepu Symbal.by stało kilkadziesiąt osób. W pewnym momencie, na miejsce przyjechały dwa milicyjne auta i doszło do zatrzymań. Według relacji świadków, cytowanych przez portal Centrum Praw Człowieka Wiasna, zatrzymano od 12 do 20 osób.

12 czerwca milicja skonfiskowała u kuriera Symbal.by 419 koszulek z napisem Psicho3%, zawierającym aluzję do słabego wyniku prezydenta Białorusi Alaksandra Łukaszenki w sondażach na portalach internetowych.

Oficjalnie złamano przepisy dotyczące transportu – informował wówczas właściciel sklepu Pawieł Bieławus. Potem, do sklepu wkroczyły milicja i służby podatkowe. Rozpoczęły kontrole. Bieławus zapowiedział, że zamierza zamknąć sklep 29 czerwca. Właśnie po tej informacji przed sklepem z białoruskimi pamiątkami i gadżetami utworzyła się długa kolejka.

Mińsk: 4-godzinne przeszukanie w sklepie za podśmiewanie się z Łukaszenki

jb/belsat.eu wg PAP

Wiadomości