Aresztowany Cichanouski skazany na „dodatkowy” areszt. W innej sprawie

Kolejne 15 dni aresztu wymierzył sąd w Grodnie Siarhiejowi Cichanouskiemu. Popularny bloger i aktywista, mąż potencjalnej kandydatki w wyborach prezydenckich, przebywa w areszcie od 29 maja.

Na niedoszłym rywalu Alaksandra Łukaszenki ciążą zarzuty w sprawie karnej o organizację działań szkodzących porządkowi publicznemu. Dziś Sąd Rejonowy w Grodnie wymierzył mu 15 dni aresztu w innej sprawie – z artykułu kodeksu wykroczeń o niepodporządkowaniu się żądaniu funkcjonariusza milicji.

W sali sądu w Grodnie. Zdj. belsat.eu
W sądzie w Grodnie zgromadziło się wiele osób, w tym dziennikarze i stronnicy wideoblogera, autora popularnego bloga „Kraj do życia” na YouTube. Połowę sali, jak zauważyli nasi korespondenci, zajęli postawni, krótko ostrzyżeni, młodzi mężczyźni – prawdopodobnie milicjanci po cywilnemu.Bloger, który i tak przebywa za kratami w związku z zarzutami karnymi, uczestniczył w procesie przez łącze wideo z aresztu śledczego w Mińsku. Dziś skorzystał z okazji, aby po raz kolejny wezwać do konieczności kontynuowania pokojowych protestów.
Siarhiej Cichanouski uczestniczył w posiedzeniu sądu w Grodnie zdalnie. Przebywa w areszcie śledczym w Mińsku. Zdj. belsat.eu

– Gdzie wasze klapki, Białorusini? – zapytał nawiązując do wcześniejszych demonstracji, kiedy ludzie wychodzili na ulice z klapkami i kapciami, aby „przepędzić wąsatego karalucha”.

Łukaszenka żąda, by nie nazywać go “wąsatym karaluchem” WIDEO

Proces nie był związany z toczącym się wobec Cichanouskiego postępowaniem karnym. Dotyczył „nieposłuszeństwa wobec funkcjonariusza” już po zatrzymaniu podczas pikiety wyborczej 29 maja w Grodnie.

Właśnie wtedy Cichanouski, który był szefem komitetu wyborczego swojej małżonki Swiatłany Cichanouskiej, został zatrzymany. Doszło wówczas do dziwnej sytuacji i przepychanki, którą obrońcy praw człowieka uznali za prowokację, a milicja za „przemoc wobec funkcjonariusza”.

Cichanouskiemu grożą 3 lata. Bloger rzucił rękawicę Łukaszence

Niedługo później Cichanouski usłyszał zarzut karny organizacji działań poważnie naruszających porządek publiczny. Obrońcy praw człowieka na Białorusi uznali go za więźnia politycznego.

Cichanouski zamierzał ubiegać się o prawo do kandydowania w wyborach prezydenckich, jednak nie udało mu się zarejestrować, ponieważ w czasie składania dokumentów przebywał w areszcie. Jego wniosek odrzucono, ponieważ nie było na nim osobiście złożonego podpisu. Wtedy swój komitet wyborczy zarejestrowała jego żona.

Karaluchowi – STOP! Jak białoruski bloger rzucił wyzwanie Łukaszence

cez/belsat.eu wg PAP, inf. wł.

Wiadomości