Zbawca się narodził! Pasterka na Białorusi. Fotoreportaż

Tradycyjnie już Msza Pasterska z udziałem arcybiskupa metropolity mińsko-mohylewskiego Tadeusza Kondrusiewicza odbyła się poza stolicą. W tym roku Święta były szczególnie uroczyste w miasteczku Iwieniec, niegdyś prywatnej miejscowości wielkiego księcia Witolda.

Ta starodawna miejscowość ma bogatą historię. Ma też ludną parafię katolickich wiernych, wśród których nie brakuje aktywnej młodzieży.

Praktycznie w każdym domu płonie Betlejemskie Światło Pokoju, na okrytym białym obrusem stole stoi w sianie kutia z kaszy perłowej (pęczaku) lub pszennej. Na Wigilię u katolickich Białorusinów nie może też zabraknąć kisielu, oładek z makiem i miodem, grzybowej polewki lub zupy grzybowej i ryby. Mięsa jednak nie uświadczymy.

Wieczerzę rozpoczyna wspólna modlitwa. Jedno miejsce przy stole Białorusini pozostawiają dla swoich zmarłych przodków, albo dla krewnych, którzy nie mogli przyjechać czy dla wędrowców, którzy mogą nagle zastukać do drzwi. Po modlitwie, wierni najpierw łamią się opłatkiem i dzielą kutią, dopiero potem kosztują innych świątecznych potraw, przed wyjściem na nocną Mszę Świętą.

Tym razem organizatorzy Pasterki przygotowali dla mieszkańców i gości Iwieńca jasne światła, naturalnej wielkości szopkę z żywymi zwierzętami wokół Jezusowego żłóbka. Praktycznie całe miasteczko zebrało się w kościele Michała Archanioła, brzmiały modlitwy i kolędy. Byli tam też skauci ze sztandarami i proporcami. Nabożeństwo odprawił i życzenia wiernym w różnych językach złożył metropolita Tadeusz Kondrusiewicz.

Widać było, że parafianie opuszczają świątynię z poczuciem prawdziwej radości z narodzenia Pana, który przyniósł ludziom prawdziwe światło w mroku.

Zobaczcie wszystkie zdjęcia:

Zobaczcie również:

LB, ML, PJ/belsat.eu

Wiadomości