Wolontariusze z Polski przywieźli prezenty rodakom z Litwy i Białorusi

Ponad dwa tysiące paczek trafi w ten weekend do Polaków na Litwie i Białorusi. Akcję “Paczka na Kresy” organizuje już po raz trzeci Fundacja „Kresy w Potrzebie – Polacy Polakom” oraz Polska Fundacja Narodowa.

Inicjatywa ma przede wszystkim wymiar symboliczny – powiedział Polskiemu Radiu członek zarządu Polskiej Fundacji Narodowej Cezary Jurkiewicz.

– Ta paczka ma otworzyć drzwi, doprowadzić do rozmowy człowieka z człowiekiem. Przecież można było by przewieźć tirem te dary, porozdawać je w parafiach – natomiast tu nie chodzi o ten wymiar. Tu chodzi o doprowadzenie do tego, żeby Polacy, którzy mieszkają tutaj, ale też i Polacy mieszkający na terenie Rzeczpospolitej mogli „stracić ten weekend” dla Polski tutaj, nauczyć się tego, że Polacy żyją po obu stronach granicy – tłumaczył Jurkiewicz.

Na Wileńszczyznę i Grodzieńszczyznę przyjechało w sobotę dzisiaj blisko 150 wolontariuszy, których celem jest odwiedzenie polskich rodzin. Marcin Kurpios z Fundacji powiedział PR, że liczba paczek w tym roku jest rekordowo duża. Paczki zawierają to, co niezbędne w domu.

– Są to zazwyczaj produkty spożywcze o długim terminie ważności, chemia domowa, czasami kosmetyki. Wiadomo, że tu mieszka duża liczba osób starszych, więc są potrzebne różne kremy. Nie ma takiej możliwości, żeby coś było niepotrzebne, żeby coś się zmarnowało – zaznaczył Cezary Jurkiewicz.

„Paczka na Kresy” organizowana jest dwa razy w roku: przed Wielkanocą i przed świętami Bożego Narodzenia.

To nie jedyna akcja wysyłania darów Polakom zza wschodniej granicy. W związku z niewiedzą organizatorów i przypadkami niezgodności ich działań z prawem, w krajach zamieszkałych przez obdarowanych, polskie MSZ opublikowało rady dotyczące legalnej pomocy Polakom na Wschodzie. Na przykład w przypadku Białorusi należy mieć zgodę jednego z wydziałów kancelarii prezydenta Alaksandra Łukaszenki.

MSZ: Jak pomóc Polakom na Wschodzie zgodnie z przepisami

Jednym z takim przypadków był transport darów z Tarnowa. Autobus z wolontariuszami nie mógł dojechać do Lwowa, na Ukrainie. Organizatorzy akcji nie znali wartości i wagi ponad 900 paczek, które wieźli. Zostali zawróceni na granicy przez ukraińskich celników.

Paczki dla Polaków na Ukrainie cofnięto z granicy. Darczyńcy nie sprawdzili przepisów?

pj/belsat.eu wg Polskie Radio

Wiadomości