Zbrodniarz wojenny uczył dzieci zabijać. Będzie sądzony zaocznie

Główna Prokuratura Wojskowa Ukrainy przekazała do sądu akt oskarżenia przeciwko obywatelowi Federacji Rosyjskiej Aleksiejowi Milczakowowi. Jest oskarżony o zabicie około 40 ukraińskich żołnierzy.

Milczakow znajduje się obecnie na terytorium Rosji, więc jego sprawa zostanie rozpatrzona zaocznie.

W postępowaniu przygotowawczym ustalono, że Milczakow od czerwca 2014 do sierpnia 2015 roku walczył przeciwko Ukrainie w Donbasie w ramach stworzonej przez siebie dywersyjno-szturmowej grupy zwiadowczej Rusicz. Oddział ten składał się z rosyjskich nacjonalistów. W wyniku zorganizowanej przez niego zasadzki 5 września 2014 roku pod wsią Priwatnoje w rejonie słowianoserbskim obwodu ługańskiego zginęło około 40 żołnierzy batalionu Ajdar i 80 Brygady Desantowo-Szturmowej.

Do urodzonego w Petersburgu Aleksieja Milczakowa (pseudonim Serb, ksywa Fryc) mocno przylgnęła reputacja neonazisty i sadysty. Podczas wojny w Donbasie miał on zabitym ukraińskim żołnierzom odcinać uszy, wycinać na twarzach „kołowrót” (8-ramienną swastykę), a także robić sobie selfie na tle ich spalonych ciał. Fotografie swoich „dokonań” Milczakow zamieszczał w sieciach społecznościowych.

W maju 2016 roku wielkiego rozgłosu nabrała historia białoruskich nastolatków z Witebska, Drucka i Tołoczyna, którzy uczestniczyli w Rosji w zlotach militarnych, na których instruktorami byli bojownicy grupy Rusicz ze swoim dowódcą Milczakowem na czele.

Zobacz:

Sam Milczakow kilka razy odwiedzał Białoruś i nawet kupił dom pod Witebskiem. Przestępca wojenny nie miał przy tym żadnych kłopotów z miejscowymi służbami.

II, belsat.eu

Wiadomości