“Woda śmierdzi chlorem i fekaliami”. W Mińsku kolejki do beczkowozów

W niektórych dzielnicach białoruskiej stolicy płynąca z kranów woda zaczęła brzydko pachnieć. Mieszkańcy miasta stanęli w kolejkach do cystern podstawionych przez władze. Te zapewniają, że sytuacja jest pod kontrolą i woda nie jest niebezpieczna.

W środę rano mieszkańcy dzielnicy Suchariewo poczuli, że woda płynąca z ich kranów ma dziwny zapach. Z czasem coraz więcej niepokojących informacji od mieszkańców zachodniej części miasta pojawiało się w mediach społecznościowych. Ludzie porównują odór z zapachem jodu, chloru i amoniaku.

– Najpierw myślałam, że coś mi się wydaje, ale gdy próbowałam się wykąpać, poczułam zapach. Przypominał zgniliznę albo jakby zepsuła się kanalizacja. To było nie do wytrzymania – opowiadała PAP Kaciaryna, mieszkanka pechowej dzielnicy.

Inna mieszkanka Suchariewa, Lizawieta, powiedziała Biełsatowi, że aż obudziła się od smrodu w mieszkaniu.

– Zobaczyłam na Instagramie, że ludzie ostrzegają się przed śmierdzącą wodą. Poszłam sprawdzić. Cuchnie tak, że nie można tego opisać słowami. Zimną jeszcze da się wytrzymać, ale ciepła ma zapach chloru i fekaliów.

Kolejka po czystą wodę w Mińsku. Zdjęcie: belsat.eu

Do dzielnic Moskiewski Rajon i Frunzeński Rajon przyjechały cysterny z wodą, do których ustawiły się długie kolejki.

Pojawiły się też plotki o wywołanych skażeniem oparzeniach oczu i skóry. Biełsat zapytał o to na stacji pogotowia i w jednym ze szpitali, gdzie zaprzeczono tym pogłoskom. Polecono jednak używać do mycia czystej wody z beczkowozów.

Duży problem mają za to pacjentki 2. Miejskiej Kliniki Położniczej. Pod szpitalem ustawiono cysternę z wodą, a pracownicy gromadzą ją we wszystkie możliwe pojemniki, by mamy i dzieci mogły zostać po porodzie umyte.

Początkowo władze nie komentowały sytuacji. W związku z tym mieszkańcy Mińska sami zaczęli badać wodę w kranach – za pomocą testów dla akwarystów. W Kamiennaj Horce wykazał on przekroczenie dopuszczalnego stężenia amoniaku w wodzie.

Mieszkańcy Mińska nie ufają władzom i sami badają wodę. Testami dla akwarystów.

Dopiero ok. godz. 14 pojawiła się informacja Minskwodokanału (Mińskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji), że woda została zbadana i oprócz zapachu wszystkie parametry są w porządku. Jako przyczynę awarii podano upały, przez które z wody wydziela się wodór.

pj/belsat.eu wg PAP

Wiadomości