Strona Kościoła katolickiego na Białorusi może zostać zamknięta. Brakuje na nią pieniędzy

Na prowadzenie serwisów i wynagrodzenie pracowników brakuje pieniędzy. Może to doprowadzić do ograniczenia działalności portalu, a nawet jego zamknięcia.

Stronę catholic.by można wesprzeć ofiarowując datki. W Mińsku zjawiły się nawet skarbonki przeznaczone na ten cel. Ustawiono je w stołecznej katedrze oraz w kościołach na Złotej i Kamiennej Górce. Oprócz tego na portalu działa moduł płatności internetowej, dzięki któremu można dokonać wpłaty online.

– Wsparcie działalności mediów katolickich to możliwość pogłębiania swej wiary, uzyskiwania informacji o życiu Kościoła na Białorusi i na świecie oraz za pomocą środków komunikacji nieść światło Ewangelii innym ludziom, którzy jeszcze nie spotkali w swoim życiu Chrystusa – czytamy w zamieszczonym na portalu powiadomieniu na ten temat.

“Apostoł religijnego odrodzenia Białorusi”. Czy ojciec-redaktor Tatarynowicz spocznie w ojczyźnie?

Dyrektor portalu, ks. Alaksandr Ułas przypomina, że strona internetowa jest częścią Kościoła i od Kościoła zależy też jego utrzymanie.

– Dlatego wybrano jedną z form, która uprości wiernym składanie ofiar na utrzymanie catholic.by – wyjaśnia ks. Ułas.

Podkreśla on przy tym, że utrzymywanie katolickich mediów jest obowiązkiem wiernych. Pomagać w zbieraniu datków pomaga też białoruskie Radio Maryja, którego redaktorem jest ks. Ułas.

Kościół na krzyżu: Jak katolicy na Białorusi bronili swoich kościołów DOKUMENT

mg, cez/belsat.eu

Wiadomości