Rosyjskiemu duchownemu, który rzucił klątwę za zamykanie cerkwi, zabroniono odprawiać nabożeństwa

Prawosławna diecezja w Jekaterynburgu ukarała schigumena (opata) Siergija Romanowa.

Duchowny znany był z kontaktów z rosyjskimi politykami. Był np. on spowiednikiem deputowanej niższej izby parlamentu Rosji, Natalii Pokłonskiej – byłej naczelnej prokurator okupowanego Krymu w latach 2014-2016.

Pod koniec maja o. Siergij „przeklął” tych, którzy zamykają cerkwie w czasach pandemii koronawirusa i wezwał, by wysłać ich na zesłanie m.in. do „Republiki Birobidżan” (żydowski okręg autonomiczny na Dalekim Wschodzie Rosji).

Rosyjski duchowny chce przekląć ludzi apelujących o zamykanie świątyń przez pandemię

Duchownemu zabroniono noszenia pierścienia z krzyżem, przyjmowawnia spowiedzi i opuszczania terytorium męskiego monasteru Jana Apostoła bez zgody biskupa. Zachowanie Romanowa zostanie ocenione przez sąd diecezji jekaterinburskiej.

Już wcześniej zakazano duchownemu wygłaszania kazań, podkreślając, że nie odpowiadają stanowisku cerkiewnych władz. Ojciec Romanow bowiem wzywał wiernych do łamania samoizolacji. Wzywał też funkcjonariuszy rosyjskich struktur siłowych do znalezienia w swoich szeregach „nowego marszałka Żukowa czy Szaposznikowa”, który byłby w stanie „odrąbać łeb hydrze”.

jb/belsat.eu

Wiadomości