Rosyjskie władze ściągną karę od Facebooka i Twittera za odmowę udostępnienia danych użytkowników

W marcu sąd skazał dwa serwisy społecznościowe na kary po 4 mln. rubli każdy (230 tys. zł). Gdy po 60 dniach pieniądze nie wpłynęły, do akcji ruszyli pracownicy Federalnej Służby Komorników Sądowych.

Jednak jak okazuje się, obydwie firmy nie mają na terenie Rosji ani serwerów, ani biur czy innego majątku. Nie wiadomo więc, w jaki więc sposób rosyjskie władze zamierzają ściągnąć kary. Niewykluczone, że w przypadku braku tej możliwości obydwa serwisy zostaną zablokowane. Stało się tak w przypadku serwisu Linkedin w 2016 r. Przyczyną ukarania firmy był właśnie brak zgody na ujawnienie władzom lokalizacji użytkowników.

Wiosną 2019 r. Facebook i Twitter zostały już ukarane grzywną za niedostarczenie informacji zgodnie z wymogami prawa. Firmy zostały zobowiązane do zapłaty kar po 3 tys. rubli (ok 170 zł). Jednak wtedy obydwie korporacje przekazały tę kwotę.

W grudniu 2019 r. Rosja przyjęła ustawę, która przewiduje wielokrotny wzrost grzywien za odmowę ujawnienia danych Rosjan. Obecnie wynoszą one od 1 do 6 milionów rubli (od 57 tys. do 343,8 tys. zł). Zgodnie z nowelizacją ustawy „O danych osobowych”, która weszła w życie 1 września 2015 r., informacje o rosyjskich użytkownikach muszą być przechowywane w Rosji.

jb/ belsat.eul wg interfax.ru

Wiadomości