Rosyjskie bomby zabiły w Syrii 10 cywilów

W nocnych nalotach sił rosyjskich w prowincji Idlib ze środy na czwartek zginęło dziesięcioro cywilów – poinformowało Syryjskie Obserwatorium Praw Człowieka. Rosjanie wspierają w północno-zachodniej Syrii ofensywę wojsk prezydenta Baszara el-Asada.

– Co najmniej pięć kobiet zginęło w atakach z powietrza na Arihę w prowincji Idlib – sprecyzowała organizacja z siedzibą w Londynie, dysponująca w Syrii własnymi informatorami.

W Idlibie wspierane przez Rosję syryjskie siły rządowe od ponad miesiąca kontynuują ofensywę przeciwko syryjskim rebeliantom. Idlib jest ostatnim bastionem rebeliantów powiązanych z Al-Kaidą, którzy od 2011 roku walczą o obalenie reżimu Baszara al-Asada.

Rosja pokazała na wystawie bomby z Syrii, użyciu których zaprzecza FOTO

Dzień wcześniej prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan oświadczył, że Rosja nie przestrzega porozumień w sprawie syryjskiej prowincji Idlib. Po wielu dniach walk wspierane przez Rosję siły syryjskie odbiły kluczowe miasto w Idlibie, Marat an-Numan.

Erdogan poinformował, że „powiedział Rosji, iż Ankarze kończy się już cierpliwość do tych bombardowań” i że Turcja „zrobi to, co konieczne”.

Wznowione naloty syryjskich sił rządowych w Idlibie wzbudziły obawy o nową falę uchodźców z tego obszaru, zamieszkanego przez około 3 miliony ludzi, na tereny przy granicy z Turcją.

W wojnie w Syrii śmierć poniosło już ok. 400 tys. osób, w tym 115 tys. cywilów. Miliony ludzi zostały zmuszone do opuszczenia swoich domów, część z nich uciekła z kraju, w tym głównie do Turcji.

Walki rozpoczęły się w marcu 2011 roku od stłumienia przez syryjskie siły bezpieczeństwa prodemokratycznych protestów, a później przekształciła w konflikt regionalny z udziałem mocarstw.

Repetowicz o Kurdystanie: „Połowę Rożawy kontrolują Rosjanie”

pj/belsat.eu wg PAP

Wiadomości