Pretendenci do roli kandydatów: białoruska opozycja przygotowuje się do wyborów

Nazwiska polityków, którzy mieliby ubiegać się o urząd prezydenta, podali socjaldemokraci i Zjednoczona Partia Obywatelska.

Działacze Socjaldemokratycznej Partii „Narodnaja Hramada” chcieliby widzieć w tej roli swojego przewodniczącego – Mikołę Statkiewicza. Ostateczna decyzja zapadnie jednak dopiero 17 stycznia, podczas posiedzenia Białoruskiego Kongresu Narodowego.

– Po pierwsze, to zaufanie do mnie ze strony partii i zwolenników. Zauważę od razu, że nie mamy iluzji co do wyborów, co do kampanii wyborczej. Wiemy, jak w naszym kraju liczy się głosy – skomentował tę decyzję w rozmowie z Biełsatem sam Mikoła Statkiewicz. – Ale poprzez wysunięcie będę walczył o swoje prawo do udziału w kampanii politycznej.

Mikoła Statkiewicz już startował w wyborach prezydenckich w 2010 roku. Po spacyfikowaniu przez siły bezpieczeństwa demonstracji przeciwko sfałszowaniu ich wyników, został uznany za jednego z przywódców antyrządowych zamieszek i skazany na 6 lat więzienia. W ramach „politycznej odwilży” wypuszczono go na wolność w sierpniu 2015 r., mimo że kategorycznie odmawiał napisania wniosku o ułaskawienie przez Alaksandra Łukaszenkę.

Jako osoba skazana, nadal nie może jednak brać czynnego udziału w wyborach.

– Zgodnie z Konstytucją fakt skazania nie jest przeszkodą w udziale w wyborach, tylko w ordynacji wyborczej są takie ograniczenia. Będziemy walczyć o to, żeby zlikwidować te ograniczenia – zapowiada polityk.

Kiedy wybory prezydenckie i parlamentarne? Głos zabrała szefowa CKW

Decyzję w sprawie swojego udziału w zbliżających się wyborach ogłosiła też Zjednoczona Partia Obywatelska (AHP) na dzisiejszym posiedzeniu Rady Politycznej. Jej działacze mówią jednak, że ten udział będzie zależał od wielu okoliczności. Chodzi przede wszystkim o proponowane przez opozycję zmiany w ordynacji wyborczej, które zbliżyłyby ją do wymogów OBWE.

– Format udziału w kampaniach będzie określony z uwzględnieniem m.in. sytuacji politycznej, ordynacji wyborczej, włączenia naszych przedstawicieli do komisji wyborczych, rejestracji kandydatów i dostępu do mediów – powiedziała Biełsatowi Anna Krasulina, rzeczniczka partii.

AHP chciałaby, żeby w wyborach prezydenckich wystartował jeden kandydat zjednoczonej opozycji, którego mogłyby wyłonić międzypartyjne „primaries”. W tym celu będzie konsultować się z politycznymi sojusznikami z koalicji centroprawicowej: Ruchem „O Wolność” i Białoruską Chrześcijańską Demokracją.

Mikałaj Kazłou na pikiecie wyborczej połączonej z akcją w obronie Biełsatu.

Jako swojego kandydata Zjednoczona Partia Obywatelska wybrała p.o. przewodniczącego ugrupowania – Mikałaja Kazłowa.

SK, cez/belsat.eu

Wiadomości