Ponad milion osób z zakazem wjazdu do Rosji nie wjedzie też na Białoruś

Jak pokazują dane upublicznione przez wiceszefa białoruskiego MSW Iwana Pаdhurskiego, ponad milion osób nie będzie mogło wjechać na Białoruś z powodu decyzji rosyjskich urzędników.

W 2015 r. w ramach Związku Rosji i Białorusi podpisano umowę dotyczącą wymiany informacji dotyczącej obywateli obydwu krajów, którzy nie mogą wyjechać za granicę. Ma to na celu np. uniemożliwienie ucieczki ściganym przestępcom przez terytorium sąsiedniego kraju. Jest to możliwe, gdyż pomiędzy Białorusią i Rosją od 1995 r. nie obowiązują kontrole graniczne. Jednak pojawiły się też przypadki, gdy na Białoruś nie mogły wjechać osoby, które naraziły się politycznie Kremlowi.

Obecnie na liście osób, które nie mogą wjechać do ZBiR, znajduje się 1,142 miliona zgłoszeń. Białoruskie służby wpisały na tę listę jedynie 138 tys. osób, w tym 15 tys. to osoby uznane za niebezpieczne przez KGB, 7 tys. przez pograniczników. Do tego dochodzi 5 tys. osób, które nie zapłaciły kar na terytorium Białorusi. Będą mogły do niej wjechać, tylko jeżeli zapłacą je na granicy.

Listy osób niepożądanych nigdy nie zostały upublicznione i dlatego wjeżdżających mogą czekać na białoruskiej granicy niemiłe niespodzianki. W ostatnich latach było kilka głośnych przypadków, gdy na Białoruś nie zostały wpuszczone osoby, które mogły narazić się Rosji z przyczyn politycznych.

Znany ze swojej antykremlowskiej postawy ukraiński pisarz Siarhij Żadan został w lutym 2017 r. deportowany z Białorusi. Po przylocie do Mińska okazało się, że w Rosji ma status podejrzanego o związki z terrorystami. Pisarz przyleciał do Mińska na targi książki, których był gościem.

Ukraiński poeta Sierhij Żadan aresztowany w Mińsku

Z powodu wpisania na rosyjską czarną listę również w lutym 2017 r. Białoruś musiał opuścić ukraiński korespondent wojenny Witalij Sizow. Inną ofiarą białorusko-rosyjskiego prawa padł w kwietniu 2019 r. wicedyrektor muzeum wojskowego Łotwy Juris Ciganovs. Muzealnik przyleciał do Mińska na konferencję naukową.

Z Białorusi deportowano wicedyrektora Muzeum Wojskowego Łotwy. Na wniosek Rosjan

Mimo działającej białorusko-rosyjskiej umowy zdarza się, że Białoruś podchodzi elastycznie do zagadnienia niewpuszczania osób niepożądanych w Rosji. Decyzja o zakazie wjazdu dla Sierhija Żadana została anulowana po interwencji ukraińskiego MSZ. Podobnie stało się ostatnio z wicemarszałkinią polskiego Sejmu Małgorzatą Gosiewską, która została wpuszczona na Białoruś, choć pogranicznik poinformował ją, że posiada zakaz wjazdu do Rosji.

jb/belsat.eu wg tut.by

Wiadomości