Polska szkoła w Grodnie nie przyjmie wszystkich polskich dzieci

Rodzice koczowali pod szkołą przez 3 doby, by ich dzieci mogły się uczyć po polsku. Do grodzieńskiej podstawówki znów nie przyjęto wszystkich chętnych – alarmuje na Facebooku polski działacz i dziennikarz z Grodna Andrzej Poczobut.

W tym roku zapisy do polskiej szkoły w Grodnie trwały tylko 2 godziny, choć oficjalnie rekrutacja dopiero się rozpoczęła i powinna trwać do końca sierpnia. Dokumenty przyjęto od rodziców jedynie 58 dzieci – dla ponad 30 chętnych nie starczyło miejsca.

Działacz Związku Polaków na Białorusi, dziennikarz Andrzej Poczobut opublikował na swoim Facebooku nagranie, na którym widać kolejkę rodziców przed polską szkołą w Grodnie. Film udostępniła też prezes ZPB Andżelika Borys.

Kolejka po polską edukację

3 doby❗ rodzice stali w kolejce, by zapewnić dzieciom edukację w polskiej szkole w Grodnie. Około 30 osobom odmówiono z powodu "braku miejsc". A rekrutacja trwa od dziś do końca sierpnia…Więcej o sytuacji polskich szkół na Białorusi dowiecie się z artykułu: https://naviny.belsat.eu/pl/news/polska-szkola-w-grodnie-nie-przyjmie-wszystkich-polskich-dzieci/wideo: facebook/ Andrzej Poczobut

Opublikowany przez Biełsat po polsku Piątek, 12 czerwca 2020

Jak mówi, część z nich zostanie zapisana do szkół rosyjskojęzycznych. Rodzice innych, będą walczyli o zniesienie nałożonego na oświatę limitu. A ich liczba będzie jeszcze rosnąć – przecież mają czas do końca sierpnia.

Kolejny już rok przyjęto dzieci jedynie do dwóch klas pierwszych. Zbudowana z polskich środków szkoła podstawowa musi bowiem przestrzegać narzuconych przez władze zasad – o liczbie klas pierwszych decyduje administracja, a nie liczba chętnych. Limity miejsc w szkołach mniejszościowych wprowadzono pięć lat temu, mimo tego, że państwowe są przepełnione i dzieci chodzą tam na dwie zmiany.

– Mamy tu klasyczny przykład dyskryminacji. Białoruś jest jedynym w świecie krajem, który tak zacięcie zwalcza język polski. Dwie działające na Białorusi szkoły zostały wybudowane i wyposażone przez Polskę, władze Białorusi mają dla nich tylko ograniczenia. Zainteresowanie nauką polskiego rośnie, a liczba uczniów pobierających ją w państwowym systemie oświaty co roku się kurczy. Władze konsekwentnie niszczą polską oświatę na Białorusi – alarmuje Poczobut na Facebooku.

Koronawirus w polskiej szkole w Grodnie?

pj/belsat.eu

Wiadomości