Obrońcy praw człowieka: życie więźnia politycznego Żamczużnego jest zagrożone

Według ich informacji skazanego dotkliwie pobito w kolonii karnej oraz grożono mu śmiercią.

Do groźnego incydentu miało dojść 24 stycznia w kolonii w Horkach, kiedy Michaiła Żamczużnego pozostawiono bez ochrony i nadzoru w korytarzu oddziału szpitalnego. Wtedy został brutalnie pobity przez innego osadzonego – był nim mężczyzna w ciemnych okularach w czapce i rękawiczkach.

Napastnik złapał go za gardło i zadał pięścią kilka ciosów w głowę. Groził przy tym, że przy następnym spotkaniu go „załatwi”. Żamczużny zgłosił napad w prokuraturze obwodu mohylewskiego.

Czytajcie również:

Obrończy praw człowieka informują też, że kilka dni wcześniej ukarano trzema dobami karceru z powodu kurzu rzekomo znalezionego w jego celi. To już 18. kara od czasu osadzenia go w tej kolonii karnej.

Sam Żamczużny uważa, że teraz administracja zakładu karnego postanowiła zmienić taktykę. Wcześniej karano go za odmowę chodzenia do pracy wraz oddziałem skazanych o najniższym statusie społecznym. Tak działo się przez ostatnie pół roku. Więzień polityczny, który konsekwentnie odwołuje się od tych kar, podejrzewa, że teraz, że dyrekcja kolonii będzie doszukiwała się domniemanych przewinień dotyczących sposobu ubierana się, sprzątania celi i higieny osobistej.

Michaił Żamczużny był pracownikiem Witebskiego Uniwersytetu Technologicznego. Jego kłopoty z prawem zaczęły się, gdy odmówił KGB donoszenia na swoich przełożonych. Został skazany za wzbogacenie się w wyniku nadużycia pełnomocnictw i w latach 2007-2012 odbywał karę więzienia. Gdy wyszedł – rozpoczął działalność w organizacji Platforma zajmującej się monitorowaniem praw więźniów. Potem, gdy organizację rozwiązały władze, stworzył nową – Platform Innovation i zaczął monitorować przestępstwa urzędników i milicjantów

W lipcu 2015 roku został aresztowany. Są uznał go za winnego nakłaniania do umyślnego zdradzania tajemnicy służbowej, nielegalntgo kupna i sprzedaży urządzeń specjalnych przeznaczonych do zdobywania informacji oraz wręczeniu łapówki Skazano go na 6 lat pozbawienia wolności w kolonii karnej o zaostrzonym rygorze, a 23 października ub.r. kolegium sądowe ds. kryminalnych Sądu Najwyższego rozpatrzyło skargę kasacyjną i skazało Żamczużnego na jeszcze cięższy wyrok – 6 i pół roku pozbawienia wolności.

II, cez/belsat.eu

Wiadomości