Najstarsza mieszkanka Mińska była… ściemą

Alena Hlebko miała w tym roku świętować 114 urodziny. Okazało się jednak, że nie żyje od 1988 roku. Nie przeszkadzało to jej synowi w życiu z maminej emerytury.

Wiosną tego roku okazało się, że mieszkający w Mińsku Piotr Hlebko od 30 lat oszukuje system emerytalny. Mężczyzna pobierał emeryturę dla mamy, której śmierci nie zarejestrował. W międzyczasie Alena Hlebko, żyjąca jedynie na papierze, została okrzyknięta najstarszą mieszkanką białoruskiej stolicy. Stołeczne i krajowe gazety co roku składały jej z tej okazji życzenia.

Przeciwko synowi wszczęto sprawę karną o wyłudzenie. Nie trafił jednak do aresztu ze względu na wiek – sam miał już wtedy 75 lat. I choć groziło mu 7 lat więzienia, sprawa nie trafiła nawet na wokandę.

– Śledczy postanowili przerwać dochodzenie w związku z tym, że w czasie śledztwa przygotowawczego podejrzany zmarł. Co do szczegółów sprawy, to w czasie dochodzenia ustalono, że śmierć matki podejrzanego nastąpiła jeszcze w 1988 roku. Od tego czasu mężczyzna otrzymywał jej emeryturę na podstawie zaświadczeń. Mowa nie o jednym zaświadczeniu. Regularnie uzyskiwał zaświadczenia z różnych urzędów – tłumaczy Julija Hanczarowa, przedstawicielka Komitetu Śledczego Białorusi.

Co ciekawe, pracownicy mińskiej pomocy społecznej nie mieli najmniejszych wątpliwości co do dobrego zdrowia Aleny Josifauny Hlebki. Przez kilka ostatnich lat informowali oni media o kolejnych urodzinach najstarszej mieszkanki stolicy. Według urzędników przeniosła się ona pod Nowogródek, gdzie wcześniej pracowała w kołchozie.

– Co do wysokości strat poniesionych przez administrację dzielnicy Maskouski Rajon, wynosi ona ponad 43 tysiące rubli (ponad 80 tysięcy złotych). To pieniądze, które według śledczych podejrzany wyłudził od 1991 do 2018 roku, gdy wykryto przekręt – tłumaczy Hanczarowa.

Ustalenie strat z lat 1988-1991 okazało się niemożliwe, gdyż Narodowy Komitet Statystyczny Białorusi nie posiada danych o dotyczących wysokości emerytur i cen z okresu pieriestrojki i upadku ZSRR.

Alena Hlebko urodziła się w 1904 roku. Gdy wybuchła rewolucja październikowa, a tereny wschodniej Biełorusi zajęli bolszewicy, miała 13 lat. Możemy jedynie spekulować, czy gdyby białoruskie władze reprywatyzowały skolektywizowane mienie, pani Alenie udałoby się coś odzyskać.

Czytajcie również:

nm, belsat.eu wg Tut.by

Zdjęcie: Vasily Fedosenko/Forum

Wiadomości