Nagroda im. Giedroycia trafiła do białoruskiego poety Arłowa.

Uładzimir Arłou, zdjęcie: Budźma

Pisarz, poeta i historyk Uładzimir Arłou został zwycięzcą siódmej edycji nagrody im. Jerzego Giedroycia, przyznawanej przez białoruski PEN Club i niezależny Związek Pisarzy Białoruskich.

– To bez wątpienia najważniejsza niezależna nagroda literacka na Białorusi – mówił prowadzący uroczystość wręczenia nagród Andrej Chadanowicz, były szef białoruskiego PEN Clubu.

Uładzimir Arłou został nagrodzony za książkę „Tańce nad miastem” („Tancy nad horadam”), w której autor, prowadząc swoich bohaterów między równoległymi światami, snuje opowieść o rodzinnym Połocku.

– Najpierw ta książka śni ci się w nocy, a potem nie daje ci spać. I zaczynasz pisać o swoim ukochanym Połocku, tańczyć ze swoimi tancerzami i tancerkami – mówił Arłou, pisarz, poeta, historyk, którego twórczość tłumaczona była na ponad dwadzieścia języków.

Drugie miejsce zajął Algierd Bacharewicz za książkę „Psy Europy” („Sabaki Europy”), a trzecią nagrodę jury przyznało Wincesiowi Mudrouowi za „Zabójcę anioła” („Zabojca anioła).

Nagroda im. Jerzego Giedroycia jest przyznawana od 2012 roku. Nominowane do niej mogą być książki wydane w języku białoruskim.

W czasie uroczystości, w której wzięli udział ambasador RP na Białorusi i przedstawiciele Instytutu Polskiego, organizatorzy przypomnieli, że ambasada RP miała swój udział w tworzeniu koncepcji nagrody w 2011 roku.

– Cieszy mnie, że jestem wśród ludzi, dla których ważny jest język, bo to on jest nośnikiem kultury i buduje wspólnotę – powiedział ambasador RP na Białorusi Artur Michalski. Podkreślił, że ten konkurs literacki miał w zamyśle m.in. „stymulować białoruskie środowisko literackie”.

W czasie uroczystości podkreślano, że urodzony w Mińsku Jerzy Giedroyć, twórca i wieloletni redaktor emigracyjnej paryskiej „Kultury”, był „wzorem”, zarówno jako autor, redaktor i tłumacz, ale także jako niestrudzony promotor koncepcji zbliżenia Polski i wspierania przez nią niezależnych Ukrainy, Litwy i Białorusi.

Uładzimir Arłou współpracował także z Biełsatem – jako prowadzący program „Historia pod znakiem pogoni”.

Białoruska książka trafiła na amerykańską listę najlepszej literatury XXI wieku

nm, pj/belsat.eu wg PAP

Wiadomości