Łukaszenka: W białoruskich świątyniach powinni służyć przede wszystkim Białorusini

Białoruski prezydent spotkał się z władzami białoruskiej cerkwi prawosławnej znajdującej się w jurysdykcji Patriarchatu Moskiewskiego.

Podczas spotkania z członkami synodu Białoruskiego Prawosławnego Egzarchatu Łukaszenka podkreślił, że również inne organizacje religijne powinny brać przykład z białoruskiej cerkwi prawosławnej i kierować do kapłaństwa przede wszystkim obywateli Białorusi.

„Tam powinni służyć Białorusini i obcokrajowcy – jednak bezgranicznie oddani naszemu narodowi i państwu. Od pierwszych dni swojej prezydentury propaguję tę linię, przede wszystkim w stosunku do katolików. I zmiany są oszałamiające: bardzo dużo pojawiło się księży-Białorusinów w Kościele katolickim” – powiedział.

Białoruski prezydent wezwał również białoruską Cerkiew prawosławną do okazania wsparcia dla procesu wychowania młodzieży i przyciągania jej do uczestnictwa w rozmaitych akcjach społecznych.

„Nie powiem, że państwo i księża mało robią, ale trzeba znaleźć to delikatne podejście, który byłby odpowiednie dla cerkwi w tym zakresie. Dlatego państwo okazuje i będzie okazywać wszechstronne wsparcie dla seminariów duchownych białoruskiej cerkwi. Tak jak innym kościołom” – podkreślił Łukaszenka.

Białoruska cerkiew miała jednak pewien problem z obsadzeniem stanowiska swojego przywódcy zgodnie z sugestiami białoruskiego prezydenta. W 2013 r. Święty Synod Rosyjskiego Kościoła Prawosławnego postawił na czele Białoruskiego Egzarchatu Georgija Ponomariowa (metropolitę Pawła)  – obywatela Rosji, który nie znał nawet języka białoruskiego. Tymczasem na czele kościoła katolickiego na Białorusi stoi pochodzący z Białorusi abp. Tadeusz Kondrusiewicz.

Jb/ belsat.eu, / БелаПАН, fot. president.gov.by

Wiadomości