Kwarantanna czy polityczna samoizolacja – gdzie jest Putin?

Michał
Kacewicz
dziennikarz

Koronawirus w Rosji szybko się rozprzestrzenia, a gospodarka wchodzi w kryzys. Tymczasem właśnie teraz Władimir Putin gdzieś przepadł.

Wczoraj miała odbyć się interentowa konferencja Władimira Putina z przywódcami państw-producentów ropy naftowej (w ramach formatu OPEC). Stawką było przełamanie kryzysu niskich cen ropy. Do wirtualnego spotkania jednak nie doszło. Wiele wskazuje na to, że Putin udał się na kwarantannę. Najbardziej prawdopodobne jest, że w celu zachowania bezpieczeństwa i uniknięcia zakażenia koronawirusem. Albo dlatego, że sam jest chory.

Zdrowie prezydenta, obok spraw rodzinnych, zawsze było w Rosji największą tajemnicą. Także teraz blokowanie przez Kreml wszelkich informacji o stanie zdrowia Putina sprzyja jedynie plotkom i domysłom. Np. takim, że Putin celowo sprawia wrażenie, że mógł się zakazić, żeby pokazać, że jako przywódca jest na pierwszej linii walki z pandemią. Albo, że zwyczajnie się boi. Tak, czy inaczej, prezydent musiał zrezygnować z normalnego trybu życia. A to już ma bardzo poważne skutki dla rosyjskiego systemu władzy.

Kalendarium znikania

Kiedy politycy z całego świata przeszli na tryb konferencji internetowych i zarzucili: kampanie wyborcze, tradycyjne spotkania i wizyty, Putin wytrwale wypełniał swój codzienny grafik normalną, prezydencką pracą. I tak 18 marca rosyjski prezydent wizytował Krym. W rocznicę tzw. krymskiego referendum i aneksji ukraińskiego półwyspu Putin pojawił się na uroczystościach w Sewastopolu i Symferopolu.

Imprezy były wprawdzie ograniczone, ale nie wszystkie. Na Krymie odbył się np. z udziałem publiczności rajd grupy motocyklowej Nocne Wilki. Putin regularnie spotykał się na pokazywanych w telewizji „kryzysowych” posiedzeniach. Dzień przed wylotem na Krym Putin poprowadził posiedzenie rządu – w niewielkim pomieszczeniu, z udziałem kilkunastu ministrów, ich asystentów, fotoreporterów. Jeszcze 31 marca spotkał się z Igorem Szuwałowem, prezesem państwowego banku inwestycyjnego WEB. Już następnego dnia było posiedzenie rządu z udziałem Putina, ale w formie wideokonferencji.

W rosyjskich regionach kwarantanna dla przyjezdnych z Moskwy

25 marca Władimir Putin wystąpił z orędziem do Rosjan. Wtedy zapowiedział „tydzień bez pracy”. 2 kwietnia kolejny raz pojawił się na ekranach telewizorów. Przedłużając kwarantannę do miesiąca. W międzyczasie rząd ujawnił, że Denis Procenko, główny lekarz szpitala w Komunarce jest zakażony koronawirusem. Jeszcze 24 marca szpital wizytował Putin i pozując do zdjęć ściskał rękę Procenki.

Prezydent Władimir Putin i doktor Denis Procenko w szpitalu w Kommunarce. Zdj. kremlin.ru

Później Dmitrij Pieskow, rzecznik Kremla, podał, że prezydent będzie pracował zdalnie. Nie wyjaśniając czy Putin jest zakażony, czy nie. Wiele wskazuje na to, że na Kremlu wreszcie zrozumiano na czym polega zagrożenie. Po trwających cały marzec wizytach gospodarskich, swobodnych spotkaniach Putina z urzędnikami, wystąpieniach publicznych i spotkaniach z zagranicznymi gośćmi, Putin został odizolowany.

Lekarz, który oprowadzał Putina po szpitalu dla pacjentów z koronawirusem, ma Covid-19

To nie pierwszy raz, kiedy Putin zniknął. Pierwszy taki dziwny przypadek miał miejsce po zatonięciu okrętu podwodnego Kursk w sierpniu 2000 r., a więc na początku prezydentury. Później Putinowi zdarzało się przepadać na kilka dni. Najdłużej, bo niemal na ponad tydzień prezydent zniknął w marcu 2015 r. i w lutym 2018 r. Kreml oficjalnie komentował wtedy, że prezydent się przeziębił. Za każdym razem nieobecność Putina na planowanych wcześniej spotkaniach i znikanie z przestrzeni publicznej wywoływało falę domysłów: od podejrzeń o poważną chorobę, poprzez próby maskowania operacji plastycznych, po obawy o pałacowy zamach stanu.

Gdzie jest Putin?

Jak Stalin?

22 czerwca 1941 r. po ataku Niemiec na ZSRR Józef Stalin przeszedł załamanie nerwowe. Uciekł na swoją daczę pod Moskwą i nie zamierzał wygłaszać przemówienia. Ten obowiązek chciał zrzucić na Wiaczesława Mołotowa. Kiedy na daczy przywódcy pojawiła się delegacja kremlowskich oficjeli prosić Stalina, by jednak zaczął coś robić, wódz był przekonany, że przyjechali go aresztować. Panikował i popadał w depresję. Stalin doszedł do siebie dopiero w październiku, kiedy Niemcy stali na przedpolach Moskwy, Stalin zamierzał uciec specjalnym pociągiem do Kujbyszewa, dokąd ewakuowano całe kierownictwo. Ostatecznie jednak wódz pozostał w Moskwie. I – według wielu historyków – uratował tym samym obronę stolicy.

Dla Putina epidemia to oręż w rywalizacji z Zachodem

Dziś o Putinie wiadomo tyle, że pracuje w izolacji i jest poddawany testom. Informacje z weekendu mówiły o intensywnych kontaktach z „nafciarzami”, czyli głównie Igorem Sieczinem, szefem największego, państwowego koncernu Rosnieft. W sprawie rosyjskiej polityki wobec spadających cen ropy. Sytuacja jest nadzwyczajna. Z dnia na dzień w Rosji notuje się coraz więcej zakażeń koronawirusem. Cyfra na dziś to 7497 zachorowań i 58 przypadków śmierci.

Jeszcze bardziej niepokojące są prognozy ekonomiczne. W rosyjską gospodarkę, jak na całym świecie, uderza masowa izolacja, spadek popytu i globalny huragan spadków na giełdach. Jednak rosyjskie finanse chorują dodatkowo na uzależnienie od cen ropy. Budżet Rosji zakładał bilansowanie na poziomie dochodów rzędu 42,5 dolara za baryłkę ropy. W tej chwili ropa jest kosztuje 33 dolary (za markę Brent, droższą od rosyjskiej Urals).

Premier Rosji o koronawirusie: niewykluczony „najtrudniejszy scenariusz”

Izolacja prezydenta chwieje rosyjskim systemem. Jest on zawieszony na osobie prezydenta. To on podejmuje i firmuje kluczowe decyzje. Od dwóch dekad to Putin jest dla Rosjan głównym zarządzającym. I daje poczucie bezpieczeństwa, że ktoś panuje nad sytuacją. Zwłaszcza w kryzysowych sytuacjach. W takich momentach pojawiający się regularnie w telewizji prezydent siedzący za stolikiem i wydający polecania premierowi, ministrom, generałom, oligarchom i gubernatorom stabilizuje system.

Rosja: dymisje trzech gubernatorów reakcją na orędzie Putina?

Teraz zniknął. Decyzje firmuje premier Michaił Miszustin, poszczególni ministrowie, mer Moskwy Siergiej Sobianin, albo gubernatorzy. Dla Rosji to sytuacja bez precedensu. Niemal, jak latem 1941 r.

Michał Kacewicz/belsat.eu

Redakcja może nie podzielać opinii autora.

Więcej materiałów