Kuropaty: Dyplomaci pamiętali o ofiarach NKWD, Łukaszenka nie

Miejsce masowych mordów pod Mińskiem odwiedzili dziś przedstawiciele państw zachodnich. Prezydent Białorusi tradycyjnie już zignorował dni pamięci ofiar NKWD.

Kwiaty i znicze w Kuropatach złożyli dziś dyplomaci z USA, Izraela, Szwajcarii i państw Unii Europejskiej – poinformowała amerykańska ambasada. Polskę reprezentował ambasador Artur Michalski.

Сёння Павeраная ў справах ЗША Джэнiфер Мур разам з кіраўнікамi прадстаўніцтваў краін ЕЗ, Ізраіля і Швейцарыі наведала…

Opublikowany przez U.S. Embassy Minsk, Belarus Środa, 6 listopada 2019

Akcje pamięci trwają w Kuropatach już drugi tydzień. We wtorek Białorusini upamiętnili pogrzebanych tam białoruskich poetów i działaczy kultury zamordowanych przez NKWD w 1937 roku. W niedzielę w lesie kuropackim zakończył się marsz pamięci ofiar stalinizmu – Dziady. Po jego zakończeniu milicja zatrzymała kandydata opozycji do białoruskiego parlamentu, a część uczestników została pobita.

Obrońcy Kuropat pobici przez milicję

Choć przełom października i listopada jest dla Białorusinów okresem pamięci o zamordowanych przez reżim komunistyczny, obchody te ignoruje głowa państwa. Zamiast odwiedzić groby ofiar bolszewizmu, Alaksandr Łukaszenka złożył dziś Białorusinom życzenia z okazji Dnia Rewolucji Październikowej, który będzie obchodzony jutro.

– Jesień 1917 roku kardynalnie zmieniła bieg światowej historii. Dała początek nowej epoce rozwoju, opartego o zasadę równości społecznej, sprawiedliwości i humanizmie – powiedział białoruski przywódca.

Białoruś jest ostatnim państwem świata, w którym wciąż świętuje się rocznicę rewolucji bolszewickiej. Państwo nie przeprowadziło też dekomunizacji i nie rozliczyło zbrodniarzy komunistycznych.

„Powstrzymałem dekomunizację”. Łukaszenka dumny z dziedzictwa bolszewików

mh,pj/belsat.eu

Wiadomości