Kolejny konkurent Łukaszenki ogłasza o zebraniu 100 tys. podpisów

Potencjalna kandydatka na prezydenta Hanna Kanapackaja poinformowała na Facebooku o zebraniu niezbędnej ilości podpisów potrzebnych dla zarejestrowania swojej kandydatury przez CKW.

– Wielkie podziękowania dla członków mojej grupy inicjatywnej i mojego sztabu. Specjalne podziękowania dla władz opozycyjnych partii i ruchów za wsparcie. Bez waszej pomocy byłoby to trudne. Tylko razem możemy obronić naszą niezależność przed agresją Kremla i hybrydowym anszlusem – napisała.

Kanapackaja w 2016 r. trafiła do parlamentu jako jedna z dwóch opozycyjnych deputowanych z ramienia Zjednoczonej Partii Obywatelskiej (AHP). Jednak w wyniku niesnasek w grudniu 2019 r. partia pozbawiła Kanapacką członkostwa – oficjalnie “za utratę zaufania”.

Wszyscy konkurenci Łukaszenki — kto jeszcze chce zostać prezydentem Białorusi

Na wiosnę polityk usiłowała wziąć udział w opozycyjnych prawyborach wspólnego kandydata na prezydenta, jednak nie została do nich dopuszczona z powodu “złego formatu podpisów” zwolenników. Mimo to postanowiła sama zgłosić swoją kandydaturę do CKW i zebrać wymaganą liczbę podpisów.

W celu otrzymania zgody na kandydowanie od CKW konieczne jest zebranie 100 tysięcy podpisów. Hanna Kanapackaja jest już czwartym uczestnikiem kampanii prezydenckiej, który zadeklarował zdobycie wymaganej wymaganego poparcia. Wcześniej zdobycie miliona podpisów ogłosił Alaksandr Łukaszenka.

Liderem wśród alternatywnych kandydatów jest były bankier Wiktar Babaryka, który miał zebrać 230 tys. podpisów. Jeśli podana liczba jest prawdą, były to rekord w historii wyborów niepodległej Białorusi. Były szef Parku Wysokich Technologii w Mińsku Waler Capkała pochwalił się liczbą 119 tysięcy podpisów.

Wśród innych kandydatów, którzy mogą wkrótce uzyskać odpowiednią liczbę podpisów, zjadają się: Andrej Dmitrieu, Natalla Kisiel i Siarhiej Czeraczań i Swiatłana Cichanouskaja. Ta ostatnia jest żoną popularnego blogera Siarhieja Cichanouskiego, który został niedopuszczony do zgłoszenia swojej kandydatury, gdyż przebywał w areszcie i nie mógł złożyć osobiście dokumentów w CKW, tak jak wymaga prawo.

Potencjalna kandydatka w niedawnym wywiadzie dla Biełsatu powiedziała, że jeszcze nie wie, ile podpisów zebrała dotychczas jej grupa inicjatywna.

Białoruś: ogromne kolejki na zbiórkach podpisów pod kandydaturami konkurentów Łukaszenki

jb/belsat.eu

Wiadomości