“Jaki wirus? Tu i tak sami zmarli”. Prawosławna Radunica w Grodnie

Zgodnie z prawosławną tradycją zmarłych wspomina się dziewięć dni po Wielkanocy. Zwykle grodzieńskie cmentarze były w Radunicę pełne. Pojechaliśmy sprawdzić, czy epidemia wpłynęła na święto.

Choć na Białorusi nie ma kwarantanny i nie wprowadzono ograniczeń, Cerkiew prawosławna wezwała wczoraj wiernych do nieodwiedzania cmentarzy. Także grodzieński zakład transportu publicznego nie zwiększył liczby autobusów i trolejbusów obsługujących nekropolie. Wszystko po to, by ludzie nie gromadzili się nad grobami bliskich.

Większość handlarzy miała maseczki. Zdjęcie: Wasil Małczanau/belsat.eu
Na cmentarzu w okolicy zakładów azotowych. Zdjęcie: Wasil Małczanau/belsat.eu

“Tylko ścisk w trolejbusach będzie większy”

Cmentarz prawosławny w okolicy zakładów Grodno Azot leży przy wyjeździe na Mińsk. Pieszo dojść tu trudno, szczególnie osobom starszym. Dlatego większość przyjeżdża samochodami lub transportem miejskim.

Cmentarz w okolicy zakładów azotowych. Zdjęcie: Wasil Małczanau/belsat.eu

– I co z tego, że trolejbusów nie podstawili? – rozważa starsza pani. – Ludzie i tak przyjadą. Proszę zobaczyć, ja też przyjechałam. Przez to tylko ścisk w trolejbusach będzie większy, prawda?

Na przystanku przed cmentarzem tradycyjnie kwitnie handel sztucznymi kwiatami i zniczami. Większość sprzedawców jest w maskach, czego nie można powiedzieć o odwiedzających cmentarz. Tłumów jednak nie ma – ludzi jest zdecydowanie mniej, niż zwykle.

„Synkowie-dąbkowie, dziewczynki-jarzębinki”. Radaunica na zachodnim Polesiu

Cmentarz w okolicy zakładów azotowych. Zdjęcie: Wasil Małczanau/belsat.eu
Cmentarz w okolicy zakładów azotowych. Zdjęcie: Wasil Małczanau/belsat.eu
Cmentarz w okolicy zakładów azotowych. Zdjęcie: Wasil Małczanau/belsat.eu
Cmentarz w okolicy zakładów azotowych. Zdjęcie: Wasil Małczanau/belsat.eu

“Jaki wirus? Tu i tak sami zmarli”

Cmentarz komunalny Auls jest nowy i jeszcze bardziej oddalony od miasta. Jest tu też więcej nowych grobów i ludzi, którzy odwiedzają swoich zmarłych. Groby są pod lasem, którego dużą część już wycięto, by zrobić miejsce pod nowe kwatery.

Cmentarz Auls. Zdjęcie: Wasil Małczanau/belsat.eu
Cmentarz Auls. Zdjęcie: Wasil Małczanau/belsat.eu
Cmentarz Auls. Zdjęcie: Wasil Małczanau/belsat.eu

Na nekropolii można dziś spotkać całe rodziny. Nieliczni już odwiedzają przodków z butelką trunku. Są też tacy, którzy dopiero w święto sprzątają groby i montują przy nich ławeczki.

– Przyjechałem samochodem ze znajomym – mówi Anatol, mężczyzna około pięćdziesiątki. – Ja mam tu mamę, on żonę. No nie mam maski. Jaki wirus? Tu i tak sami zmarli. Jak mam się zarazić, skoro dopiero przyjechaliśmy i zaraz odjedziemy? Przecież to nie impreza masowa.

Mężczyzna słyszał apele, by nie przyjeżdżać na cmentarz, ale je zignorował. Twierdzi, że na ulicy i targu można spotkać więcej osób.

Cmentarz Auls. Zdjęcie: Wasil Małczanau/belsat.eu
Cmentarz Auls. Zdjęcie: Wasil Małczanau/belsat.eu

Białoruś wyprzedziła dziś Polskę pod względem liczby wykrytych przypadków zakażenia koronawirusem. Mimo, że prezydent Alaksandr Łukaszenka jest przeciwny ogólnonarodowej kwarantannie, Ministerstwo Ochrony Zdrowia wzywa, by w “wielkie święta” nie uczestniczyć w uroczystościach i zostać w domu. Do zrezygnowania z wizyty na cmentarzu podczas Radunicy wezwała nawet zastępca kierownika wydziału higieny, epidemiologii i profilaktyki resortu zdrowia Ina Karaban.

Przedstawicielka ONZ o Covid-19 na Białorusi: „Nadszedł czas pilnych działań”

Tekst: ak,pj/belsat.eu; zdjęcia: Wasil Małczanau/belsat.eu

Wiadomości