„Cel takich działań to utrudnienie nam pracy”. Oświadczenie dyrekcji Biełsatu w sprawie przeszukania mińskiego biura stacji

Funkcjonariusze Komitetu Śledczego przez kilka godzin prowadzili szczegółowe przeszukanie w pomieszczeniu wykorzystywanym do pracy przez dziennikarzy współpracujących z Biełsatem w Mińsku. Po przeszukaniu zabrano z niego m.in. wszystkie komputery. Jedyną podstawą było postępowanie karne wszczęte z art. 188, cz.2 („Zniesławienie”).

W ub.r. na naszym portalu, w tekście pod materiałem wideo o domniemanej korupcji w resorcie zdrowia, wskutek błędu technicznego zamieszczono błędną informację – zamiast ostatecznej wersji opublikowano roboczą. Przy czym błąd znalazł się tylko w tekście na stronie internetowej, a nie w materiale telewizyjnym.

Błąd został szybko poprawiony, opublikowaliśmy sprostowanie i przeprosiliśmy gen. Andreja Szweda, którego dotyczyła ta błędna informacja. Komitet Śledczy, po złożeniu doniesienia przez Andreja Szweda, przeprowadził postępowanie wyjaśniające w tej sprawie i nie znalazł podstaw do wszczęcia postępowania karnego. Pomimo to w styczniu b.r. mińska prokuratura wszczęła z tego powodu postępowanie karne.

Jesteśmy przekonani, że władze wykorzystały formalny powód, aby jeszcze raz pokazać niezależnym mediom ich „miejsce w szeregu” i „wyczyścić” sferę mediów przed przyszłymi wyborami. Po okrytej złą sławą „sprawie BiełTA”, przyszła kolej i na naszą telewizję.

Należy przy tym podkreślić, że dziennikarze współpracujący z Biełsatem stale płacą ogromne grzywny za pracę bez akredytacji, której Biełsat wciąż nie dostaje. Obecnie w MSZ w Mińsku leży nasz kolejny wniosek o akredytację.

Zarekwirowanie sprzętu uważamy za akt represji, ponieważ sprawa jest absolutnie jasna: przyznaliśmy się do błędu i przeprosiliśmy. Uważamy, że materiały, które znajdują się w redakcyjnych komputerach, nie mogą wnieść nic nowego do tej sprawy, zaś celem takich działań jest utrudnienie nam pracy.

Bez względu na prześladowania Biełsat będzie kontynuować działalność. Uważamy bowiem, że informacje po białorusku i bez cenzury należy nieść społeczeństwu nawet wtedy, gdy grożą za to grzywny, zatrzymania i przeszukania.

Serdecznie dziękujemy kolegom z innych niezależnych mediów, a przede wszystkim naszym Widzom i Czytelnikom za solidarność.

Dyrekcja Telewizji Biełsat

Mińsk: Śledczy konfiskują komputery w redakcji Biełsatu FOTO

Wiadomości