Białoruska TV państwowa manipuluje protestami przeciwko integracji z Rosją

Przed zaplanowanymi na jutro i pojutrze mitingami opozycji, w białoruskich programach informacyjnych przedstawiano protesty w obronie niepodległości jako rozróby chuliganów.

Telewizja państwowa ONT pokazała materiał, w którym pojawiły się kadry przepychanki podczas demonstracji 7 grudnia przed Pałacem Republiki w centrum Mińska. Prowadzący zarzucał uczestnikom akcji, że usiłując wspiąć się na stopnie budynku, chcieli sprowokować milicję. I przypomniał o „lekcji”, której organizatorzy ponoć nie wyciągnęli z przeszłości. To wyraźna sugestia do wydarzeń z grudnia 2010 r., gdy podczas powyborczej demonstracji milicja brutalnie rozpędziła tłum szturmujący rzekomo siedzibę rządu. Wiele dowodów jednak wskazywało, że ten szturm był inspirowany przez współpracowników białoruskich służb.

W materiale Alaksandra Złobina pojawiło się też zdjęcie nieznajomego mężczyzny, który podczas protestu przed ambasadą rosyjską w Mińsku trzymał w rękach kamienie. Zadano retoryczne pytanie, czy organizatorzy mają plan działania wobec „ludzi, którzy się radykalizują”. Zdjęcie zostało wykonane zresztą przez współpracowników organizacji broniącej praw człowieka Wiasna, która sama określiła mężczyznę mianem „prowokatora”.

Prowadzący przypomniał, że choć tym razem obyło się „bez krwi i kamieni”, to nie wiadomo co będzie dalej. Podkreślił, że na Placu Październikowym (Kastrycznickim), gdzie zaplanowano jutrzejszą demonstrację, odbywają się imprezy dla dzieci, które mogą być narażone na kontakt z „niekontrolowanym tłumem”.

W podobnym duchu wypowiadano się o protestach w materiale programu wyemitowanego przez TV Biełaruś 1. Mają one zdaniem jej dziennikarzy psuć „świąteczną atmosferę”. Telewizja przypomniała, że kilka dni temu aktywiści zebrali się w centrum Mińska pod antyrosyjskimi hasłami i urządzili przepychankę na schodach Pałacu Republiki. Pokazano również, to samo co w programie ONT: zdjęcie mężczyzny z kamieniami. Wraz z komentarzem, że wszystko mogło skończyć się o wiele mniej spokojnie.

W kolejnym materiale Biełaruś 1 przypomniano o imprezach dla dzieci przed Pałacem Republiki i o „pojedynczych osobach, które chcą Białorusinom zepsuć święto” pod „określonymi hasłami”.

– Jednak mińszczanie chcą widzieć w centrum miasta święto, a jeżeli już skandować, to noworoczne życzenia – skonstatowano.

20 grudnia o godz. 18 czasu białoruskiego jeden z liderów Białoruskiej Chrześcijańskiej Demokracji Pawał Siewiaryniec wezwał do zebrania się przed Pałacem Republiki w Mińsku. Tego dnia w Petersburgu Aleksander Łukaszenka spotka się z Władimirem Putinem i będzie kontynuował rozmowy na temat pogłębienia integracji z Rosją. Przeciwko czemu protestuje białoruska opozycja.

Poprzednie protesty, choć nielegalne, nie zostały jednak rozproszone przez milicję, ku zdziwieniu wielu komentatorów. Niektórzy twierdzili, że są one wręcz potrzebne Łukaszence jako karta przetargowa. Jednak potem przed sąd zostali wzywani co aktywniejsi uczestnicy z zarzutami udziału nielegalnej akcji ulicznej.

Siewiaryniec zatrzymany i skazany. Szykował protest w obronie niepodległości Białorusi

jb/belsat.eu

Wiadomości