Białoruś wyda Turcji Kurda. Ankara oskarża go o separatyzm

Hicri Mamaş. Zdj. humanconstanta.by

Sąd Najwyższy w Mińsku odrzucił skargę Hicri Mamaşa na decyzję Prokuratury Generalnej Białorusi, która postanowiła wydać go tureckim władzom.

Przebywający na Białorusi kurdyjski działacz poprosił tam o obronę międzynarodową, ale na początku lutego Departament ds. Obywatelstwa i Migracji MSW Białorusi odmówił jego prośbie. Stanowisko to podtrzymał potem sąd.

W związku z tym pod koniec kwietnia Prokuratura Generalna Białorusi przychyliła się do wniosku tureckiego resortu sprawiedliwości o wydaniu Turcji jej obywatela w celu pociągnięcia go do odpowiedzialności karnej za działania przeciwko „jedności i integralności terytorialnej państwa”.

Orzeczenie wydane teraz przez Sąd Najwyższy oznacza, że Hicri Mamaşa oczekuje ekstradycja. Obrońcy praw człowieka przypominają o torturach, którym poddawani są więźniowie w Turcji. Jednak jak zwraca uwagę organizacja „Human Constanta”, Sąd Najwyższy nie znalazł podstaw do podejrzeń, aby mogło zaistnieć zagrożenie dla życia i zdrowia Kurdowi. Tym bardziej, że strona turecka udzieliła gwarancji, iż nie będzie stosować wobec niego tortur ani „traktować go w sposób znieważający ludzką godność”

1 lipca zostają wznowione połączenia lotnicze między Białorusią a Turcją. Obrońcy praw człowieka nie wykluczają, że Mamaş zostanie odesłany jednym z pierwszych rejsów.

Tadżyckiej dysydentki nie odeślą z Mińska do Duszanbe

mh, cez/belsat.eu

Wiadomości